Western - klasyczny gatunek filmowy

Western – klasyczny gatunek filmowy

Każdy wie, jak powinien wyglądać dobry, trzymający w napięciu western. Historia kina zna ich wiele. A jakie są nieodzowne motywy tego typu produkcji?

Złoto, kule i płonące siodła

Sztabki złota porywane z konwoju, pojedynki o 12 w południe i zemsta serwowana na zimno. Bez tych nieśmiertelnych elementów western nigdy nie uzyskałby takiego statusu, jaki posiada obecnie. Jego konwencja eksploatowała w kółko te same wątki, aż w latach 60’, już nieco znużona, zaczęła zmierzać pod przewodnictwem Sama Peckimpaha w stronę anty-westernu (czego chyba i z pewnością na szczęście nie zauważył Sergio Leone). A jakie były to wątki?

1.Złoto

Złoto nie tylko w westernie rozbudzało ludzkie fascynacje. Do jego posiadania dążyli liczni i równie wielu było gotowych dużo zaryzykować i się posunąć naprawdę daleko, by je zdobić. Często za próby osiągnięcia szybkiego bogactwa śmiałkowie płacili życiem, nie odstraszało to jednak kolejnych zdobywców.  Szereg filmów odwołujących się do zjawiska gorączki złota to należy dziś do kanonu tego gatunku (jak choćby „Skarb Sierra Madre” z genialną kreacją Humphreya Bogarta. Ukazanie złożoności ludzkiej psychiki, jej kruchości i podatności na chore fascynacje to tylko niektóre rzeczy, które udało się scharakteryzować w filmach wykorzystujących te właśnie motywy.

2.Zemsta

Zemsta nie jest charakterystyczna jedynie dla westernu. Jednak tutaj pojawia się nader często. Rewanż za dawne, przez wielu zapomniane już krzywdy, śmierć bliskich i dalekich krewnych, oszustwa – takie motywacje dla bohaterów można znaleźć w setkach filmów. Western wykorzystał je w całej rozciągłości. Jednym ze sztandarowych przykładów tego typu kina jest, wiele mówiący już samym tytułem, „Mściciel” w reżyserii Clinta Eastwooda (w którym też, z całym pożytkiem dla tego obrazu, zagrał główną rolę).

3.Obrona

Obrona uciśnionych, obrona wielkich pieniędzy przed zakusami bandytów, obrona atakowanego miasta, obrona rodzinnego rancza. Każdy fan westernów przerabiał już to tysiące razy. Pościgi za wiozącymi cenne ładunki pociągami i dyliżansami. Ataki na prowadzących skup srebra  i złota obywateli. Napady na banki. Takie rzeczy powtarzają się w tym gatunku często, ale, jeśli dobrze wykorzystane, nie mogą znudzić. Przykładem takiego kina może być film „Siedmiu wspaniałych” ze świetnymi kreacjami Steve’a McQueena i Charlesa Bronsona.

You might also likeclose