Jak zacząć karierę w zespole muzycznym?

Jak zacząć karierę w zespole muzycznym?

Prawdopodobnie prawie każdy miał w swoim życiu etap, kiedy chciał być muzykiem. Klasyczny skład: perkusja, bas, gitara i wokal, entuzjazm fanów – to brzmi fajnie. Oglądaliśmy błyszczące perkusje i gitary na wystawie sklepów, marzyliśmy o karierze na scenie i podboju list przebojów. Siedząc ze znajomymi i słuchając muzyki planowaliśmy czyją domeną będzie wokal i będzie zdzierał sobie gardło na scenie, kto chwyci za wiosło, kto będzie wymiatał na basie i kogo zasłoni perkusja.

Co tu dużo mówić, ta perkusja zawsze była trochę newralgicznym punktem, bo nie dość, że zestawy perkusyjne i akcesoria do nich takie jak talerze perkusyjne albo membrany perkusyjne nie tak mało kosztują (tanie są tak właściwie tylko pałki perkusyjne), to jeszcze perkusiści mają opinię mało rozgarniętych i z małymi szansami na podryw (a jak wiadomo to ważny aspekt grania w zespole i na największe sukcesy na tym polu może liczyć zdecydowanie lider czyli wokalista, ewentualnie jeszcze gitarzysta, a ten, którego instrumentem jest perkusja, szału towarzyskiego największego nie robi). Perkusja była więc zazwyczaj ostatnim obsadzanym w naszym zespole instrumentem, zwłaszcza, że uważało się, że do gry na niej, tak jak do gry na basie, nie potrzeba bardzo wirtuozerskich umiejętności. W zależności od gatunku muzyki, jaki chcieliśmy grać ze znajomymi, potrzebna była siła, szybkość i oczywiście wyczucie rytmu. Specjalnie skomplikowanych zagrywek na perkusji nie planowano na tym etapie kariery.perkusja

Sformowanie się zespołu i przydzielenie w nim ról to jedno, a znalezienie miejsca gdzie stanie nasza perkusja i reszta instrumentów to druga, równie paląca kwestia. W biografii zespołu dobrze wygląda wzmianka, że zespół zaczynał w garażu, a pierwsze zestawy perkusyjne były z kartonów albo ze śmietnika. Takie opowieści zostawmy jednak naszemu menagerowi, niech się czymś wykaże wymyślając atrakcyjną historię zespołu. Dla nas ważne jest, by nasza perkusja, mikrofony, wzmacniacze i gitary były dobrej jakości, tak by gra na nich sprawiała nam frajdę, a nie była ciągłą walką z niedziałającym tak jak powinien sprzętem.  Sypiąca się perkusja to z pewnością nie jest to, co zachęca do grania na dłuższą metę (w końcu chcemy grać, a nie ćwiczyć swoje zdolności w kategorii naprawa starego sprzętu), tak samo jak niesprawna gitara basowa albo grożący w każdej chwili porażeniem prądem mikrofon.

You might also likeclose